Potrzebuję jeszcze jednego dnia weekendu, tak pomiędzy sobotą i niedzielą. Nie mam kiedy się wyspać, nie mówiąc o innych czynnościach. Choć ogólnie mój weekend najczęściej wygląda tak:
czyli niezbyt ciekawie, choć w piątek miałam głodówkę.
Nadal pragnę czerwonych włosów, czerwonej spódnicy i nowych butów. Kiedy moje marzenia się spełnią? :C
A oto pan, którego wielbię nieprzerwanie od jakichś 6 lat, choć do niedawna myślałam, że umarł (nie śpiewa). O jakże się myliłam!
<3

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz