czwartek, 17 listopada 2011

Och, fizyka. To słowo jest niczym miód dla moich uszu i wypełnia moją duszę spokojem i radością.
A tak poważnie, to nie ma dla mnie nic gorszego i szczerze mówiąc nie wiem, jak przetrwam pierwszą klasę, nie mówiąc o następnych. Tak więc idę męczyć się dalej, kując te niezrozumiałe zupełnie wzory, by nie oblać w pierwszym roku mej nauki w liceum.
Mimo iż Życie jest za krótkie na rozwiązywanie zadań z fizyki.

Jeszcze tylko kilka cudnych 'foci' na pożegnanie:
o jak ja bym chciała tak wyglądać!
i mieć taki kolor włosów *.*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz