i po świętach. I mimo, że obowiązków brak, czasu nadal za mało, choćby na to, by się wyspać. Za to nieuchronnie zbliża się Sylwester, którego zapewne spędzę w łóżku z fizyką (tak, takie jest moje odwieczne marzenie) choć wszyscy życzyli mi świetnej zabawy.
Muszę podkreślić, że życzenia osób z mojej klasy podniosły mnie na duchu jak cholera - to było takie rozbrajające, gdy stała do mnie pięcioosobowa kolejka, a biedny Dominik (stojąc za mną) czekał aż 6 osób złoży mi życzenia. No i dziesięciominutowa lista życzeń Kuby - życzę Ci trzech azjatów, murzynów, bądź latynosów i żeby w sylwestra było ostro..! - i jego "wesołych świąt" na chodniku, to takie urocze :3 oby znalazł sobie w końcu prawdziwą azjatkę, bo ta jego z dnia na dzień traci na wartości (ona jest w 75% azjatką! w 50%! no dobra w 30..)
tak, tęsknię za moją klasą, zwłaszcza za Paulą i Izą i tymi niewybrednymi żartami na temat pana eM :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz