Kupiona przez przypadek, gdy miałam wielką fazę na odżywkę bez spłukiwania z tej serii. Odżywki jednak nie zastałam, więc wzięłam kurację. Trudno, raz kozie śmierć.. jedwab i tak się kończy..
Od producenta:
Kuracja do włosów bez spłukiwania, intensywnie pielęgnuje, wygładza włosy i ułatwia stylizować fryzurę (plus za znajomość polskiego -.-). Jedwabista konsystencja pozwala na równomierne rozprowadzenie preparatu na włosach, jest natychmiast wchłaniana, nie obciąża i nie zostawia żadnych osadów we włosach.
Formuła zawiera (...) olejek arganowy, pochodzący z upraw ekologicznych bla bla. Pomaga zapewnić włosom 7 efektów:
- przywraca piękny połysk,
- regeneruje włosy od wewnątrz i wygładza,
- ułatwia rozczesywanie i układanie,
- wzmacnia i nawilża,
- nadaje miękkość i elastyczność,
- chroni przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych,
- zapobiega puszeniu się włosów.
No dobra. Ma w składzie ten olejek arganowy. Zgadzam się. Tylko dlaczego, do cholery, dopiero po pięciu silikonach. Nie spodziewajmy się cudownych efektów.
Jednak biorąc pod uwagę, że przed nim używałam jedwabiu z Biosilk (o zgrozo...), moje włosy odetchnęły - nie ma w składzie alkoholu. Działanie podobne do jedwabiu, więc można stosować go jako zamiennik. Dodatkowo wmawiam sobie, że jest lepszy, bo ma olejek! Efekt placebo murowany :D
Co do bardziej namacalnego efektu: na pewno ich nie zregeneruje, proszę się nie łudzić :) nie sklei też końcówek, nic nie ma takiej mocy, nawet serum Pantene...
Włosy faktycznie się nie puszą, są miękkie i elastyczne, może nawet błyszczą (o ile moje sianko jest w ogóle w stanie błyszczeć), łatwiej się układają, są takie gładziutkie i w ogóle *.*
Jednak raczej wcale ich nie wzmacnia i nie nawilża, ale to przecież tylko silikonowe 'serum' (z cudownym arganem, tak, tak, amen). Jest jeszcze bardzo wydajne, tak więc czym prędzej lećmy do sklepu i zróbmy mu ołtarzyk! No i ten cudowny, słodki zapach...
Cena: ok. 8zł za 50ml
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz